Dlaczego po równo?
Dysharmonia między socjalizmem a kapitalizmem polegała między innymi na tym, że zachodni inżynierowie chodzili do pracy w nienagannie skrojonych garniturach, ale za to byli wyzyskiwani w ten sposób, że owoce ich pracy zatrzymywał dla siebie właściciel fabryki.
W socjalizmie pracowano zaś na konto wspólnego dobra, ale porządny garnitur był rarytasem. Przez wrodzoną chyba słabość do dobrych ubrań zawsze byłem skłonny poddać się kapitalistycznemu wyzyskowi - byle tylko w garniturze. - pisze w portalu Strefa Umiarkowanych Temperatur, Karol Smoliński.
Więcej: http://umiarkowani.pl/node/29

