Unia Wolności partia polityczna w procesie transformacji - recenzja

Na facebookowej grupie Unii Wolności wpadł mi w oko wpis nt. książki pani Marii Wincławskiej: "Unia Wolności. Partia polityczna w okresie transformacji". Od razu wszedłem na Merlina i zakupiłem ją.
Książka liczy 272 strony, ale tak naprawdę płacimy za 120 z nich. Ostatnie siedemdziesiąt stron to różne tabele, wykresy i bibliografia dla na prawdę wkręconych. Natomiast pierwsze 80 to wstęp i teoria partii politycznych - dla politologów z zamiłowania.
Te interesujące nas 120 stron dzieli się na dwie części - kompleksową histori Unii Wolności oraz analizę przyczyn jej upadku. Wszystko napisane jest naukowym, ale ciekawym językiem i nie mamy poczucia, że czytamy podręcznik. Plusy mogę dać za kilka insiderskich historii UW, przypomnienie ciekawych konfliktów wewnętrznych oraz kilka kawałów i anegdot o UW.
Co mnie zawiodło. Na pewno jest kilka błędów do poprawienia - LiD nie powstał w 2005 roku. Brakuje w ogóle historii Partii Demokratycznej, a to przecież kontynuatorka UW. Poza tym zabrakło mi chociaż jednej dygresji pt. Jak można było uratować UW. Dlatego na 6 gwiazdek dałbym książce 4.
Zobacz: Nasi kandydaci na prezydentów miast

