Wow! Polskie napisy, i dissy Hayeka na barona Keynesa. Nie wiem czy to ogarną umysły etatystów partii rządzącej, zresztą ekonomia to rzecz dla gików. Chyba aż kiedyś nagram diss na PO.
Do "speców od ekonomii" z PO. Rap zza Atlantyku.
Z blogów | piątek, 27 sierpnia 2010 17:27


