Za nami kolejna debata współorganizowana przez portal Polskaliberalna.net. Nowa formuła, nowe miejsce, nowi ludzie i nowi partnerzy. Odeszliśmy od modelu paneliści + publiczność, na rzecz otwartego mikrofonu do którego każdy może się wypowiedzieć. Zamieniliśmy Mandalę na CDQ, śródmiejski klub na inteligencki Żoliborz, który wydał tak zacne persony jak z jednej strony bracia Kaczyńscy z drugiej Jacek Kuroń.

 

 

Mimo licznych niedociągnięć organizacyjnych, jakie Ci co byli, mogli zobaczyć, było warto. Głos polityków został zastąpiony głosem społeczeństwa - różnorodnym, momentami pełnym oburzenia, nie uciekającym od dygresji, ale jakże autentycznym.

 

Stałych bywalców spotkań liberałów zastąpił misz-masz osób, których do tej pory nie gościliśmy. Z pytaniem o emigrację próbował się zmierzyć starszy Pan, który ma dwójkę dzieci za granicą. Temperaturę dyskusji i próbę sprowadzenia jej na ziemię podjął Pan, który chciał nakreślić wyraźne różnice między liberalnym a antyliberalnym modelem Państwa. Młodzi ludzie z Wolnych Konopi przedstawili absurdy obecnej ustawy antynarkotykowej, kładącej nacisk na karanie, a nie leczenie. Upominali się o los 3 mln obywateli, mających kontakt z marihuaną w ciągu ostatniego roku - z których Państwo robi przestępców.

 

I choć momentami konkluzja była taka, że nic nie zdziałamy, że po co to wszystko, że nie ma sensu, to kolejna debata jaką robiliśmy z Fufu miała ogromną wartość poznawczą.

 

Dokąd emigrować? To hasło na plakatach rozwieszonych w Warszawie reklamowało nasze spotkanie. Niestety nie udało nam się odpowiedź na to pytanie. Mimo wszystko konkluzja jest pozytywna: raczej próbować zmieniać otaczającą rzeczywistość, tutaj w kraju. Nie oddawać Polski. A jak się nie uda, to w najgorszym wypadku czeka nas emigracja. Wewnętrzna.

 

Bogumił Kolmasiak (polskaliberalna.net)