Beniuszys:Biodro Asi Krupy a delikatność Kukiza

Reakcje właścicieli obrażalskich „uczuć religijnych”, którzy w zdecydowanej większości, moim zdaniem, pozorują święte oburzenie celem politycznego lansu w mediach, na nowe przykłady „obrazoburczej” twórczości przybierają formę medialnego rytuału. Zawsze znajdzie się chętny, aby ogłosić światu swój osobisty i subiektywny Weltschmerz, spowodowany a to datą koncertu Madonny przypadającą na jedno z kilkudziesięciu w ciągu roku świąt maryjnych, a to happeningami Nergala na koncertach jego zespołu, a to tekstem Dody o „naprutych autorach Biblii”, a to napisem „ksiądz mnie zgwałcił” na wiacie zamkniętej stacji benzynowej, a to w końcu fotografią nagiej Joanny Krupy zasłaniającej intymność krucyfiksem. Zapis prawny stworzony celem zwalczania przy pomocy majestatu prawa dość rzadkich zjawisk profanacji kościołów czy dewastowania cmentarzy, stał się zabawką w rękach politycznych ekstremistów.
Reakcje właścicieli obrażalskich „uczuć religijnych”, którzy w zdecydowanej większości, moim zdaniem, pozorują święte oburzenie celem politycznego lansu w mediach, na nowe przykłady „obrazoburczej” twórczości przybierają formę medialnego rytuału. Zawsze znajdzie się chętny, aby ogłosić światu swój osobisty i subiektywny Weltschmerz, spowodowany a to datą koncertu Madonny przypadającą na jedno z kilkudziesięciu w ciągu roku świąt maryjnych, a to happeningami Nergala na koncertach jego zespołu, a to tekstem Dody o „naprutych autorach Biblii”, a to napisem „ksiądz mnie zgwałcił” na wiacie zamkniętej stacji benzynowej, a to w końcu fotografią nagiej Joanny Krupy zasłaniającej intymność krucyfiksem. Zapis prawny stworzony celem zwalczania przy pomocy majestatu prawa dość rzadkich zjawisk profanacji kościołów czy dewastowania cmentarzy, stał się zabawką w rękach politycznych ekstremistów.

Zupełnie już nie rozumiem, co ma być uwłaczającego w plakacie Krupy. Dlaczego nagość kobiecą traktuje się jako najgorsze plugastwo, z którym symbol krzyża nie może sąsiadować? Czy nagość sama w sobie obraża uczucia religijne? Dlaczego nie słychać sprzeciwu, gdy krzyż jest obecny w drastycznych scenach przemocy i brutalności? Skąd taki strach przed nagim tabu? Te pytania należy w tym przypadku na serio postawić, gdyż plakat Krupy nie ma w żadnym razie charakteru pornograficznego i celem jego powstania nie jest zaspokojenie seksualnych potrzeb odbiorcy. To akcja społeczna o zbożnym celu, której subtelna raczej pikanteria ma zapewnić uwagę opinii publicznej (i robi to skutecznie).
Konserwatywnych speców od diagnozy obrażenia „uczuć religijnych” i modelowych katolików a la Paweł Kukiz (znów śmiech na sali, czemu?) proszę o konsekwencję. Nie może być tak, że gdy debata tyczy się obecności symbolu krzyża na ścianach instytucji publicznych, to krzyż jest pierwej niereligijnym symbolem poświęcenia się przez człowieka (bo tak wygodniej), zaś w tym przypadku jest symbolem czysto religijnym i jego użycie w sposób inny niż zakładają kościelne kanony jest obrazą uczuć religijnych właśnie (bo tak z kolei wygodniej). Albo, albo. Skoro krzyż to też pozareligijny, uniwersalny symbol poświęcenia i miłosierdzia, to do celu kampanii PETA i Joanny Krupy pasuje jak ulał i jako uniwersalny może być używany w różnorakich kontekstach.

