Włoska debata o uporczywej terapii w tle tragedii ludzkiej
Co do moralnych aspektów sprawy śmierci Eluany Englaro można formułować różne oceny. Także dla mnie jej przypadek jest dylematem, który budzi wątpliwości, ponieważ nie była znana wola i opinia Eluany co do problemu uporczywej terapii. Nie wiemy, czy życzyłaby sobie, aby podtrzymywać fizjologiczne funkcje jej organizmu, mimo faktycznego końca życia. W każdym razie jedno jest pewne. Obrzydliwe i ohydne jest to, że politycy włoskiej prawicy, z których część wywodzi się ruchu postfaszystowskiego, bezpośrednio mieszają się w prywatne sprawy rodziny, aby wygrać wojnę ideologiczną. Niedopuszczalne jest przyjmowanie ustaw, zrobionych pod konkretnych ludzi i konkretne przypadki. To całkowite zaprzeczenie idei państwa prawa. Podobnie jak to, że neguje się wyroki Sądu Najwyższego i kontestuje prerogatywy prezydenta, tylko dlatego, że w obronie państwa prawa stanął. Berlusconi to nadal najbardziej obrzydliwy polityk Europy, wyłączając radykałów z prawa i lewa.
Rola kleru w tej sprawie pokazuje, że Watykan pod aktualnym kierownictwem chyba pogrzebał już zasadę rozdziału państwa od kościoła. Nic dziwnego, że lefebrystów przywrócono do łask papieskich, skoro w tym zakresie jest między nimi a Stolicą Apostolską pełna zgoda.

