Jesteś tutaj: Strona główna >> Opinie >> Partia Liberalna Polski (2)

Partia Liberalna Polski (2)

PLP powinna mieć szczegółowy program polityczny, będący poważnym planem na ewentualność przejęcia władzy. W dużym stopniu do wykorzystania nadawałby się program Partii Demokratycznej z 2005 roku, uzupełniony o liberalne treści deklaracji ideowej PD z roku 2008 oraz o stanowisko w sprawie właściwej reakcji państwa na kryzys finansowy.

Jednak szczegółowych programów oczywiście nikt nie czyta. Dlatego, jak już pisałem, potrzebna jest selekcja 2 (ewentualnie trzech) tematów wiodących, które stałyby się znakiem firmowym partii. Pomysłów jest oczywiście więcej. Warto nad nimi dyskutować i wybrać jak najmądrzej. W nadchodzącym tygodniu będę codziennie dodawać każdego dnia po jednej propozycji. Może i z Waszej strony pojawią się dalsze pomysły. Generalnie zacznę od tematów z działki obyczajowej, potem inne.

marihuana

Poniedziałek: Depenalizacja marihuany i pochodnych narkotyków "miękkich".

Polityka kryminalizacji poniosła całkowitą klęskę w skali światowej. Doskonale cały problem pokazuje ostatni numer tygodnika "Przekrój". Państwo nie jest powołane i nie ma legitymacji, aby strzec jednostkę przed szkodami, które sama wobec siebie wywołuje. Nie jest zadaniem państwa i rządu, aby pełnić wobec nas rolę niańki czy wychowawcy. Umieszczanie człowieka w więzieniu za branie narkotyków, czym szkodzi wyłącznie sobie, jest nieuzasadnione i wynika z chorej logiki zwolenników przymusowego umoralniania ludzi czy innych konserwatywnych zaburzeń racjonalnego toku myślenia. Państwo nie powinno wydawać ani grosza na ściganie, sądzenie i więzienie osób sięgających po marihuanę. To karygodny przejaw marnotrawienia środków publicznych. Depenalizacja marihuany pomoże skuteczniej walczyć ze zorganizowaną przestępczością, a zdobycie kontroli nad dystrybucją narkotyku z konsumowaniem go przez nieletnich (co jest niedopuszczalne). Depenalizacja ponadto skończy z hipokryzją, której przejawem jest nielegalność marihuany i równoczesna pełna legalność szkodliwszych nawet dla zdrowia alkoholu i tytoniu, tylko dlatego, że trucie się nimi leży w naszej tradycji narodowej. Jest tylko jeden racjonalny argument przeciwko. Zgłaszają go nie konserwatyści, a niektórzy libertarianie. Chodzio finansowanie leczenia narkomanii ze środków publicznych, czyli także podatków osób niepochwalających sięgania po środki odurzające. Najlepszym rozwiązaniem tego dylematu jest zarezerwowanie finansowania takiego leczenia tylko ze środków prywatnych polis zdrowotnych. Czyli jeśli ktoś chce palić marihuanę powinien mieć taką polisę na wszelki wypadek, gdyż państwo nie sfinansuje odwyku. Ale to samo winno dotyczyć alkoholików i palaczy tytoniu. Zresztą, czy uzasadnione jest w ogóle leczenie ze środków publicznych fatalnych efektów niezdrowego (nadwaga) czy ryzykownego (sporty ekstremalne) trybu życia?

piwo pod chmurką

Wtorek: Zniesienie zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych

Nie sądzę, aby ktokolwiek był tak naiwny i uważał, że skoro taki zakaz jest, to na ulicy nie widać osób nietrzeźwych. Z balangi lub pubu można wyjść w trakcie imprezy i przemieszczać miasto na rauszu. Zakaz ten służy jedynie interesom właścicieli knajp i klubów (często przyjaciół lokalnych włodarzy) i jest dla nich źródłem zysku. Dla zwykłego imprezowicza oznacza zaś potrojenie kosztów tradycyjnej, polskiej "rozrywki".

W wielu krajach Europy Zachodniej nie obowiązuje i bynajmniej nie jest tam na ulicach bardziej brudno lub niebezpieczniej niż w Polsce (przeciwnie). Obszczymurów należy tępić, ale fakt tego, ze istnieją nie może być argumentem za ograniczaniem wolności osób kulturalnych. Jest jeden istotny argument strony przeciwnej. Ulubionymi miejscami spożywania alkoholu byłyby zapewne parki i plaże. Tam w szczególności należy dbać o czystość. Dlatego trzeba by rozważyć odpowiednie ramy dla wolności alkoholowej w tych strefach, szczególnie wrażliwych na zaśmiecanie i rujnowanie estetyki.

 

attenzione Środa: Legalizacja domów publicznych

To w zasadzie tylko zerwanie z konserwatywną hipokryzją, nadal istniejącą w Polsce. Prostytuować się wolno, państwo tego nie zakazuje (historia pokazała dobitnie, że próby prohibicji są zupełnie nieskuteczne, mimo to np. norwescy socjaliści nadal próbują), ale nie wolno czerpać zysków z nierządu. W efekcie, sprzedawanie usług przez prostytuki przy szosach i w lasach jest legalne, ale już oficjalne funkcjonowanie "domu uciech", gdzie możliwy byłby nadzór służb zdrowotnych i sanitarnych, a także zwalczającej handel żywym towarem policji, jest wykluczony. Teoretycznie prostytutka sama może założyć dom publiczny, ale tylko w charakterze "prywatnej, jednoosobowej praktyki". Tak się jednak składa, że prostytuki zazwyczaj nie przejawiają woli zostania przedsiębioracami. Aby prostytucję, towarzyszącą gatunkowi ludzkiemu od zarania, ująć w cywilizowane ramy, konieczna jest zatem legalizacja przychodów z nierządu i dopuszczenie domów publicznych. Chodzi tu zarówno o prawa samych prostytutek, które byłyby wówczas lepiej chronione przez zorganizowaną przstępczością i chorobami, jak i ich klientów. Legalna prostytucja oznaczałaby także dochody dla budżetu państwa, szczegolnie że w tzw. "czerwonych strefach" powstałyby nowe miejsca pracy w handlu. Przede wszystkim natomiast potrzebne jest odtabuizowanie tego tematu. Dulskopodobne przemilczenia nic dobrego nie przynoszą.

Na tym na razie koniec propozycji z dziedziny obyczajowej. Dorzucić można by ewentualnie jeszcze propozycję usunięcia z kodeksu karnego, skompromitowanego od czasu duńskiej awantury o karykatury Mahometa, zapisku o karaniu z oskarżenia publicznego za "obrazę uczuć religijnych". Od jutra propozycje z innej działki.

wolna jazda

Czwartek: Wolna jazda dla wolnych obywateli

Co prawda cały czas autostrad mamy jak na lekarstwo, ale już dziś warto zaproponować wzorem Republiki Federalnej Niemiec zniesienie ograniczenia prędkości na polskich autostradach. Za Odrą w hasło "Wolna jazda dla wolnych obywateli" bardzo zaangażowała się w latach 90-tych FDP. Warto pójść tą drogą. Oczywiście nie na każdym odcinku drogi i nie w kazdych warunkach brak ograniczenia jest rozsądny, ale przy dobrych warunkach pogodowych i w miarę niedużym ruchu na autostradach nie powinny obowiązywać limity prędkości. Nie ma po temu racjonalnych przesłanek, ponieważ na takiej drodze jazda 220 km/h nie jest zasadniczo bardziej niebezpieczna niż 130 km/h.

 

bez dowoduPiątek: Zniesienie dowodów osobistych

Wielka Brytania od zawsze radzi sobie bez tego absurdalnego przerostu państwowej biurokracji. Choć w ostatnich czasach lewicowy rząd próbuje zestandaryzować ten kraj i dowody wprowadzić, to na razie opór między innymi Liberalnych Demokratów przynosi skutki. Po co tak naprawdę są nam w Polsce dowody osobiste? Po to, by za pomocą numeru PESEL zbierać informacje o obywatelach, składować je w coraz większych bazach danych i mieć swobodę inwigilacji wybranych osób, gdy arbitralnie tak zdecydują państwowe instytucje? Doświadczenia lat 2005-07 powinny nas były nauczyć, że wtrącające nos w nie swoje sprawy państwo może być groźne. Dlatego należy zatrzymać prace nad systemem PESEL II i zlikwidować dowody osobiste, które w demokratycznym państwie potrzebne nie są, a pobieranie za ich przymusowe wystawienie opłat przez urzędy to kradzież w biały dzień.  

Sobota: Zniesienie NIP

Czy ktoś jeszcze pamięta po co miał być NIP? Po to, aby PIT się mieścił na jednej stronie formularza i nie trzeba było podawać nieskończonej ilości danych osobowych. A jak jest? Wiadomo. Co więcej, NIP miał służyć tylko urzedom skarbowym. Dziś natomiast trzeba go podawać niemal za kazdym razem jak coś załatwiamy w urzędzie miasta czy jakimkolwiek innym. Nawet prywatne banki przy założeniu konta żądają NIP. W dobie systemów i baz danych komputerowych NIP jest niepotrzebną metodą inwentaryzacji ludności jak bydła. Precz z nim!

 służba zdrowia

Niedziela: Otwarcie rynku ubezpieczeń zdrowotnych

Brakuje konkurencji na tym rynku. Czas najwyższy, aby prywatni ubezpieczyciele weszli ze swoją ofertą na rynek, a Polki i Polacy uzyskali wybór gdzie i ile swoich pieniędzy na zdrowie ulokują. Na rynku funkcjonować powinien także jeden publiczny ubezpieczyciel. Aby nie dopuścić do sytuacji, w której starsi i ubodzy będą w funduszu publicznym, a  prywatne przyjmą tylko młodych, zamożnych i zdrowych, przynajmniej w pierwszym okresie funkcjonowania należy ten rynek ująć w odpowiednie ramy regulacyjne i kontrolne. Spowoduje to spadek zysków prywatnych kas chorych, ale i tak będzie to rynek atrakcyjny na prowadzących je firm ubezpieczeniowych.

Na tym koniec tego wpisu. Za jakiś czas, gdy będę miał nowe pomysły, znów zorganizuję tu na blogu taki tydzień. Na razie zaś blog wraca do normalnej działalności. Pozdrawiam czytających i nadal zapraszam do dyskusji, a szczególnie do przedstawiania własnych pomysłów do programu hipotetycznej polskiej partii liberalnej.

Dodaj komentarz


Copyright © Polska Liberalna - liberalizm, polityka, kultura, historia, społeczeństwo, media - polskaliberalna.net 2012

Template by Joomla Themes & Tanie przeprowadzki Kraków.