Paweł Piskorski: Stronnictwo działa normalnie
Ze zdumieniem przyjąłem decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie wpisania nowych władz SD do rejestru sądowego. Moje zdziwienie jest tym większe, że ten sam Sąd Okręgowy w Warszawie na podstawie tych samych przesłanek podjął przed ponad rokiem całkowicie odmienną decyzję wpisując do rejestru sądowego zgłoszonych przeze mnie członków legalnych władz Stronnictwa.
Teraz - mimo, że w sprawie nie pojawiły się żadne nowe fakty - sąd postanawia wpisać jako reprezentantów władz SD osoby dawno z partii wykluczone. Ta przedziwna decyzja w sposób
oczywisty podważa zaufanie do wymiaru sprawiedliwości, ponieważ sprawa raz prawomocnie rozstrzygnięta staje się przedmiotem ponownej, całkowicie innej decyzji tego samego sądu i to bez zaistnienia żadnych nowych okoliczności.
Chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że postanowienie Sądu jest nieprawomocne, a legalne władze Stronnictwa Demokratycznego skorzystają z przysługującego im prawa do złożenia odwołania do sądu apelacyjnego. Do czasu rozstrzygnięcia apelacji sytuacja prawna Stronnictwa i jego władz nie ulegnie zmianie. Zarząd partii pod moim przewodnictwem będzie działać normalnie.
Jestem głęboko przekonani, że Sąd Apelacyjny - wzorem wszystkich dotychczasowych rozstrzygnięć sądowych - podzieli nasze racje i argumenty.
Mam świadomość, że spór sądowy wokół SD szkodzi wizerunkowi Stronnictwa i jego członków. Dlatego do czasu jego rozstrzygnięcia przez Sąd Apelacyjny powstrzymam się od publicznego komentowania i eskalowania konfliktu szkodzącego SD.
