Nie jest źle, choć mogłoby być lepiej
Super Po pierwsze - wielki szacun dla Polskiej Partii Pracy - Sierpień 80’. Jako jedynej z planktonu udało się zarejestrować we wszystkich województwach i prawie wszystkich okręgach. Pokazało to, jak silna jest ta organizacja. Mamy nadzieję, że teraz to przełoży się na wynik wyborczy listy nr. 3. Z dobrej strony pokazała się Krajowa Partia Emerytów i Rencistów. Niby nic się nie dzieje, cicha woda, a tu listy w 13 województwach i 63 okręgach z 87. Sondaże ostatnio odnotowały poparcie dla tej formacji, więc może być mała niespodzianka. Może być Samoobrona - zwana tutaj dla niepoznaki - Naszym Domem Polską - Samoobroną Andrzeja Leppera dała jeszcze radę. Udało się zarejestrować w 14 województwach i 60 okręgach. Na partię, która wydawała się być w agonii to dobry wynik. Być może uda się zdobyć jakieś mandaty w zachodniopomorskim - tam zawsze ta partia była najsilniejsza. Gorzej z LPR - samodzielnie startuje tylko w 11 województwach. Na Warmii i Mazurach startują z resztą planktonu politycznego. Wynik jest słaby, ale wydawało mi się, że LPR nie da rady w ogóle zaistnieć w tych wyborach. Zwłaszcza, że jest multum innych komitetów prawicowych. Zaskoczyła mnie trochę Krajowa Wspólnota Samorządowa. Prawicowy plankton umiał się dogadać i w większości województw wystawił listy. Szkoda tylko, że nie ma to takiego rozmachu, jak w poprzednich wyborach. Takie zjednoczenia list w 2002 czy 1998 roku miały sukcesy. Plus - za Wspólnotę Samorządową Prawicy na Warmii i Mazurach Generalnie jestem również zadowolony z list do sejmików SLD. Z tego co mogłem obserwować, to sporo się na nich załapało Zielonych, działaczy Partii Kobiet, Unii Pracy i innych. Nie było słychać o żadnych konfliktach, a nasi planktonowi kandydaci mają szansę na mandat. Trochę poniżej oczekiwań Myślałem, że Janusz Korwin-Mikke da jednak radę cały kraj obsadzić. Skończyło się na 13 sejmikach i tylko 46 okręgach. To więcej niż np. LPR, ale i oczekiwania były większe. Poza tym smutna historia z Pomorzu i ciągła walka różnych odłamów szerokiego spektrum Kolibrów. SdPl kolejny raz startuje nie pod swoją nazwą. Być może liczą, że pomysł z KKW Lewica - przyciągnie więcej wyborców. Wynik - 9 województw i 33 okręgi to bardzo mało. Zwłaszcza dla trzech partii z większym potencjałem niż np. LPR, JKM. W dodatku stosowano dziwne sztuczki, jak na Pomorzu Zachodnim: listy z Olejniczakiem i Napieralskimi, czy na Lubelszczyźnie: Lista Sierakowskiej. Organizacja Prawicy Rzeczpospolitej również słabo. Liczyłem, że ostatnie ciche miesiące obliczane są na wzmocnienie struktur, powiększenie szeregów. Partia ta może ponieść klęskę, gdyż startuje wiele komitetów o podobnym profilu: LPR Krajowa Wspólnota Samorządowa, JKM i inne. Boje się, że będzie bardzo bolało. Zawód Nie wiem, czy był taki plan, ale Stronnictwo Demokratyczne powinno chociaż w kilku województwach wystawić swoje listy. Tak się nie stało. Świat nie kończy się przecież na Warszawie i Katarzynie Munio. Natomiast działania Partii Demokratycznej zupełnie nie rozumiem. Zarejestrowała komitet, ale nie wystawiła żadnych działaczy. Jakoś nie widac też jej kandydatów na listach do sejmików wojewódzkich... Ktoś wie, co się tam dzieje??? Zobacz: Nasi kandydaci na prezydentów miast i do sejmików wojewódzkich, a także wybory samorządowe na śmiesznie
Wydaje mi się, że już niewiele się zmieni na stronie PKW odnośnie komitetów walczących o miejsca w sejmikach wojewódzkich. Wybory tam są najlepszym wyznacznikiem poparcia dla partii w tych wyborach - uważa się je za najbardziej polityczne. Planktonowcy natomiast mogą obsadzić kilka lukratywnych miejsc swoimi działaczami.
