Stronnictwo Demokratyczne - piskoryzacja dobiega końca
Po co Piskorski zwołał kongres? Żeby jeszcze bardziej wzmocnić swoją władzę i pewnie móc pokazać jak fajnie wygląda w drogim garniturze na niebieskim tle. Mimo że Krzysztof Góralczyk - były szef SD - bruździ ze swoimi zwolennikami i publikuje artykuły w prasie, że niedługo powróci do Stronnictwa i wywrze zemstę na wrogach, proces piskoryzacji SD przebiega gładko i ma się ku końcowi. Piskorski połączył funkcję prezesa partii i przewodniczącego rady naczelnej. Dobrze, że prymasa zostawił w spokoju... Dał też możliwość radzie, żeby rozwiązywała struktury, kiedy tylko zeche. Zupełnie jak w PO. Żelazną dłonią trzyma centralę, a teraz i teren. Są też jakieś pozytywne rezultaty - PKW ma przyjąć rozliczenie SD i będzie ono już mogło startować w wyborach. Być może pierwszy raz od powstania tej partii wystawi swoją własną, oddzielną listę wyborczą. Do tej pory łączyło się w koalicji. Ciekawe też, czy Piskorskirozliczy się ze sprzedaży kamienic. Nie chce być tendencyjny - ale widzę w tym grubszy przekręt. Mam nadzieję, że jestem przewrażliwony... W kwietniu ma być kolejny kongres, gdzie pewnie będą się szykowali do wyborów samorządowych. Pewnie wtedy się okaże, z kim zawrzą koalicję. Ja bym stawiał na Partię Demokratyczną. SdPl, zwłaszcza, gdy okazało się, że SLD chce Rosatiego w wyborach na prezydenta Warszawy wystawić, pójdzie raczej na lewo.
Przyzwyczailiśmy się już do kongresów nadzwyczajnych Stronnictwa Demokratycznego. Było ich w tym roku więcej niż ta partia ma posłów. W weekend odbył się już XXiV kongres. Szczegóły i film można zobaczyć na Polsceliberalnej.net. Czekam teraz na XXV kongres. Liczbę 25 uważam za bardzo szczęśliwą, więc może partia da mi powody do radości.
