Jesteś tutaj: Strona główna >> Opinie >> Z blogów >> Robert Smoleń >> Prognoza przebiegu kampanii i wyniku wyborów

Prognoza przebiegu kampanii i wyniku wyborów

Kalendarz polityczny na sezon 2011 wyznaczą: wyjaśnianie przyczyn i ustalanie odpowiedzialności za wypadek 10 kwietnia, beatyfikacja Jana Pawła II oraz polska prezydencja w UE. Oczywiście pod warunkiem, że nie wydarzy się nic wyjątkowo nadzwyczajnego (co jest oczywiście możliwe – vide przed ubiegłorocznymi wyborami prezydenckimi: katastrofa w Smoleńsku, powodzie przeplecione suszą).

Na przełomie lutego i marca komisja Jerzego Millera opublikuje swój raport, co wyzwoli kolejną falę emocji, krytykę i ostre zarzuty ze strony zwolenników Jarosława Kaczyńskiego i PiS - czyli zwolenników hipotezy spisku i zamachu. Kulminacją podgrzania atmosfery w tej sprawie będzie pierwsza rocznica katastrofy, którą PiS zorganizuje samodzielnie, odrębnie od uroczystości państwowych. Całość będzie skutkować konsolidacją twardego elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. W sondażach będzie on rósł. Z drugiej strony PO będzie tracić w wyniku dyskusji o OFE/ZUS; staną się też odczuwalne podwyżki cen w wyniku wzrostu VAT i innych obciążeń (np. akcyza na paliwa). Nie zdziwiłbym się, gdyby różnica w poparciu obu tych partii w końcu kwietnia wyniosła kilka punktów procentowych (np. 33:30).

To z kolei umożliwi Platformie mobilizację elektoratu obawiającego się powrotu IV RP. Jarosław Kaczyński z mocnym językiem i trzydziestoma procentami będzie tu bardzo pomocny. Do tego można będzie się odwoływać do przykładu Viktora Orbana, wskazując, że tego typu eksperymenty są nadal możliwe i pokazując na odrzucenie takich praktyk przez Europę. Od maja nożyce w poparciu w sondażach znów się zaczną rozwierać.

1 maja wywoła wielkie uniesienie Polaków. Jednak – być może wbrew temu, czego się spodziewają stratedzy PiS – skorzysta na tym Donald Tusk i Bronisław Komorowski. To na nich skupi się uwaga mediów w czasie uroczystości w Rzymie. Platforma pokaże swoje chadeckie oblicze. Ton komentarzom i opiniom będą nadawać tacy hierarchowie jak Stanisław Dziwisz, Kazimierz Nycz i Józef Kowalczyk; wcale nie media Tadeusza Ryzyka.

Wakacje jak zawsze wyciszą polityczne emocje. Od 1 lipca rozpoczyna się polska prezydencja UE. Od początku września - prawdopodobnie od początku formalnej kampanii wyborczej! - Premier Tusk i jego ministrowie będą gospodarzami wielkiej liczby szczytów i spotkań, będą ściskać ręce przywódcom innych państw Unii i komentować w mediach kluczowe kwestie europejskie. Udowodnią wyborcom, jak mocna jest pozycja Polski w UE. W koniunkcji z wciąż ostrym językiem Jarosława Kaczyńskiego, starającego się utrzymać mobilizację twardego elektoratu PiS, łatwo będzie udowodnić tezę, że głosy oddane na PO zapobiegną marginalizacji Polski w Europie i utracie szans (rozpoczną się negocjacje nowych wieloletnich ram finansowych na lata 2014-2020; w powietrzu będą fruwać kwoty od 67 do 100 miliardów Euro, do uzyskania przez nas).

Wybory odbędą się zapewne krótko po ważnym nieformalnym szczycie UE.

Moja prognoza wyniku: PO - 38%, PiS – 23%, SLD – 16 do 18% (lewica notuje systematyczny wzrost realnego poparcia, ostatnio było to prawie 16%), PSL – 8%, PJN i partia Janusza Palikota – poniżej 3%.

Dodaj komentarz


Copyright © Polska Liberalna - liberalizm, polityka, kultura, historia, społeczeństwo, media - polskaliberalna.net 2012

Template by Joomla Themes & Tanie przeprowadzki Kraków.