Jesteś tutaj: Strona główna >> Kraj >> Beniuszys: Koniec projektu?

Beniuszys: Koniec projektu?

Wynik tej kampanii to koniec strategii SD związanej z budową liberalnej partii w centrum sceny politycznej w dotychczasowym kształcie. Musi pojawić się zupełnie inny pomysł pod względem tematów, na które położony zostanie nacisk, aniżeli miało to miejsce w kampanii prezydenckiej Olechowskiego. Odróżnienie się od PO musi być jaskrawe. Nie ma sensu budowa oferty takiej samej jak oferta PO, a różniącej się od niej tylko tym, że nie jest to PO.
Koniec projektu?


Gratulacje w ten wieczór wyborczy należą się kandydatom, którzy awansowali do II tury. Należą się chyba wręcz przede wszystkim Grzegorzowi Napieralskiemu, który w dniu dzisiejszym przeszedł jako polityk do innej ligi. Przewodniczący SLD pokazał, że niezwykle silna polaryzacja w tej kampanii pomiędzy dwoma wielkimi obozami, spowodowana ewidentnie nastrojami po katastrofie smoleńskiej, a następnie polityką informacyjną głównych mediów, które polaryzację tą podchwyciły, ponieważ każde z nich popierało wręcz nachalnie jednego z kandydatów wielkiej dwójki, może zostać przezwyciężona. Awans z poziomu 1-2% poparcia i statusu kandydata wyśmiewanego i nie traktowanego poważnie, do poziomu rzędu 13-14% i statusu tego, o którego poparcie teraz wszyscy będą zabiegać, to spektakularny sukces, godny podziwu. Przede wszystkim Napieralski pokazał, że możliwym było w tej kampanii to, co było także celem kampanii Andrzeja Olechowskiego. Jednak on nie był w stanie tego celu osiągnąć.


Wynik mojego kandydata rzędu 1,5% to klęska całkowita. Na poszukiwanie i analizę przyczyn czas przyjdzie w najbliższych dniach, kiedy to zabiorę na tym blogu głos w tej sprawie. W każdym razie doświadczenie i wynik tej kampanii to koniec strategii SD związanej z budową liberalnej partii w centrum sceny politycznej w dotychczasowym kształcie. Musi pojawić się zupełnie inny pomysł pod względem tematów, na które położony zostanie nacisk, aniżeli miało to miejsce w kampanii prezydenckiej Olechowskiego. Odróżnienie się od PO musi być jaskrawe. Nie ma sensu budowa oferty takiej samej jak oferta PO, a różniącej się od niej tylko tym, że nie jest to PO. Najbliższe, letnie miesiące odpowiedzą na pytanie, czy kierownictwo SD będzie w stanie taki nowy projekt stworzyć.
Po tej porażce oczekuję od Andrzeja Olechowskiego jasnej deklaracji przystąpienia do SD i włączenia się w jej struktury, deklaracji zaangażowania w codzienną pracę partyjną. W przeciwnym razie po dzisiejszym wieczorze nie pozostanie nic innego jak ogłoszenie ostatecznego wycofania się z życia politycznego.
W tej chwili nie wiem także jeszcze co, jako wyborca, zrobię w II turze 4 lipca. Nie ma mowy o automatycznym przerzuceniu poparcia na kandydata PO, ponieważ ten kandydat jest, szczerze przyznam, jest nie tylko „obciachowy”, ale budzi swoimi wystąpieniami moją nieskrywaną irytację. Jego głównym, o ile nie jedynym, atutem jest kontrkandydat. Szef PiS ma zerowe szanse na mój głos, ale szanse Bronisława Komorowskiego są niewiele większe.

Blog Piotra Beniuszysa: http://liberalnydemokrata.blox.pl/2010/06/Koniec-projektu.html.

Dodaj komentarz


Copyright © Polska Liberalna - liberalizm, polityka, kultura, historia, społeczeństwo, media - polskaliberalna.net 2012

Template by Joomla Themes & Tanie przeprowadzki Kraków.