Pamiętacie Państwo kredytowe przygody Danuty Hojarskiej? Mówi Wam coś słynny wywiad Piotra Gembarowskiego z Marianem Krzaklewskim za który odpowiadał Tomasz Borysiuk? Leżał Wam Krzysztof Filipek w roli sekretarza stanu w Kancelarii Premiera? A może wspominacie czule posła Grzesika i jego ambitne wyczyny w komisji śledczej ds. Rywina?
Jeżeli tak, to ten obraz może niedługo powrócić. Po poparciu przez założoną przez byłych działaczy Samoobrony, Partię Regionów i udaną (zdaniem części polityków Prawa i Sprawiedliwości i Lewicy) koalicji w mediach publicznych, spady po Samoobronie wracają do łask lewej części sceny politycznej. Już niedługo mogą pojawić się na listach SLD - "nowej, europejskiej, lewicy".
Przy Partii Regionów jest afiliowany związek zawodowy "Regiony" - zdaniem Hojarskiej ma być jeszcze bardziej radykalny niż Samoobrona, więc niedługo możemy spodziewać się wysypywania zboża przez nowych przyjaciół Napieralskiego.
Coś jest na rzeczy. Jak donosi bloger Plankton Polityczny otwarcie biura Partii Regionów uświetnił ostatnio swoją obecnością Józef Oleksy  - polityk lewicy starszo-średniego pokolenia.
Gdy Grzegorz Napieralski czeka na propozycję od Kasi Skrzyneckiej i Huberta Urbańskiego z zaproszeniem do nowej edycji "Tańca z Gwiazdami", SLD szuka partnera na wsi. I chyba kiepsko wybrało.
Ciekawe swoją drogą co o tym myśli Włodzimierz Cimoszewicz którego kilka lat temu z mównicy Lepper oskarżał wraz ze współziomkami z Samoobrony o przekręty (informację miał dostać od pogromcy talibów z Klewek)?