Wolność i Praworządność szykuje się do wyborów
Kończe przegląd partyjnej sytuacji na planktonie po wyborach. Kornel Morawiecki zapowiadał już, że stworzy nowe ugrupowanie. Powstanie zapewne na bazie organizacji "Razem w Prawdzie", a kadry będą stanowić ludzie z KPN-OP oraz Solidarności Walczącej. Na razie jednak dał poparcie Kaczyńskiemu w drugiej turze, niechętnie, ale dał.
U Bogusława Ziętka i Polskiej Partii Pracy wybory raczej nic nie zmienią. Wydali kasę, polansowali się i tyle. Teraz przed nimi ważniejsze wybory, w których moga jednak coś ugrać.
Ciekawiej jest w Wolności i Praworządności Janusza Korwin-Mikkego. Tam uznano wynik wyborów za bardzo dobry i JKM zdecydował się iść za ciosem. Ponoć na Radzie partii zjechało 100 osób i zdecydowano się na start w nadchodzących wyborach samorządowych i parlamentarnych. WiP ma połączyć siły z ich UPR-em, drugą część ciągnie do PiS, oraz z ich częścią Stronnictwa Demokratycznego. Tego antypiskorskiego.
Zamiast jednak myśleć o wyborach przydałoby się uporządkować i wzmocnić struktury, żeby to nie było pospolite ruszenie, ale przynajmniej wojsko kwarciane. Można też pomyśleć nad nowym wizerunkiem. Zaprzestać głosić antydemokratyczne hasło i poprzestać na lansowaniy pomysłów nt. gospodarki. Dzięki właśnie tym pomysłom JKM-a moi znajomi głosowali na niego w wyborach. Gadanie o kobietach, monarchii czy dostępie do broni nie przyciągnie wyborców. A już gadanie o zamachu stanu jest żałosne.

