Jesteś tutaj: Strona główna >> Kraj >> Granice wolności słowa

Granice wolności słowa

Media zarówno tabloidy jak i te poważniejsze elektryzuje sprawa sądowego zakazu rozpowszechniania książki Andrzeja Żuławskiego pt. "Nocnik", gdzie jedna z postaci - Esterka - ma być kreowana na alter ego młodej aktorki Weroniki Rosati, która ma za sobą burzliwy związek z reżyserem Żuławskim. Autor w dość niewybrednych słowach opisuje swoją bohaterkę i sposoby jakimi robi karierę w Hollywood. Książki nie czytałem - po pierwsze miałem ciekawsze lektury, po drugie nie pofatygowałem się w odpowiednim momencie do Nowego Wspaniałego Światu na zakupy ze zniżką u wydawcy. Zresztą nie sama książka jest tu najciekawszą sprawą, a właśnie wyrok.
Po raz kolejny musimy odpowiedzieć sobie na pytania gdzie leżą granicę wolności słowa, również w kontekście literatury i sztuki. Jeżeli ktoś wrzuciłby na facebook'a pamflet na mój temat opisujący szeroko moje życie seksualne czy towarzyskie, a ja poczułbym się urażony mógłbym dochodzi swoich praw w sądzie. Takie prawo powinno też przysługiwać tzw. celebrytom (oczywiście w granicach rozsądku i bez kilkudzieśieciomilionowych odszkodować). Od deptania godności jest niedaleko do nawoływania do nienawiści, więc trzeba brać odpowiedzialność za słowa i pamiętać, że stąpamy po niepewnym gruncie.
Korporacja Amway swego czasu zablokowała publikację filmu "Witajcie w życiu", w którym została przedstawiona jako ekonomiczna sekta - nie zablokowała to wycieku dokumentu na youtube'a kilkanaście lat później (choć wcześniej piracką wersję filmu też można było kupić na bazarkach). Sama awantura o dziełko nadszarpnęła i tak nienajlepszy wizerunek firmy.
Książka Żuławskiego białym krukiem będzie tylko przez moment. Co z tego, że na Allegro już chodzi po 300 zł. Za chwilę jakiś bojownik o wolność słowa skompiluje z niej pdf-a i na serwisach typu rapidshare czy chomikuj każdy z nas będzie mógł prześledzić historię domniemanych uniesień miłosnych reżysera i aktorki na własnych monitorach.
Nie wiem jakie odszkodowanie zasądzono Weronice Rosati (ta część wyroku została utajniona), jednak w całej sprawie to ona jest najbardziej poszkodowana. Dla tabloidów czego by nie zrobiła będzie źle. Jedni uznają, że utożsamia się z bohaterką "Nocnika" (czyli przyznaje!), inni napiszą, że zakłada knebel na usta wybitnemu artyście.

Dodaj komentarz


Copyright © Polska Liberalna - liberalizm, polityka, kultura, historia, społeczeństwo, media - polskaliberalna.net 2012

Template by Joomla Themes & Tanie przeprowadzki Kraków.