Czterej liberałowie z prasy kolorowej
L I S T O T W A R T Y
Jacek Żakowski, tygodnik „Polityka”
Panie Drogi!
Nieziemskie wprost było moje zdziwienie gdym zobaczył na okładce tygodnika „Polityka” zdjęcia liberałów! I to aż 4 na raz! I to wszystkich o nazwisku na literę B! Szok był to niezwykły, ponieważ ja, zagubiony działacz ruchu „Liberałowie”, dotąd sądziłem że liberałów z krwi i kości, takich klasycznych, liberalnych i obyczajowo, i gospodarczo, po prostu w Polsce nie ma. A tu mnie Pan łaskawie poinformował. Mnie- gołodupca nie czytującego polskiej prasy.
Być może mi, ciemnej tłuszczy z zadupia, nieznane są idee liberalizmu. Tudzież- może mamy w Polsce inny, tutejszy polo-liberalizm, o którym mi nie wiadomo? Być może mamy liberalizm w którym chodzi o to by rząd nacjonalizował prywatne banki, czego tak domaga się jeden z owych liberałów na literę „B”, pan Bielecki. A może mamy liberalizm w stylu pana Boniego, w którym idzie o utrzymanie status-quo państwowych czeboli-koryt (vide Polska 2030)? A może pan Belka jest w swoich pomysłach podatkowych również wyrazicielem nurtu owego polo-liberalizmu? Pan Balcerowicz- miałem go za przeciętnego centrystę, ale może się mylę?
Czekam z wytęsknieniem na kolejne litery alfabetu. Cieszy mnie niezwykle, że puste szeregi polskich liberałów dzięki Państwa wytrwałości być może się zapełnią. Na bezrybiu i rak ryba- czyż nie?
