Likdwidacja religii w szkołach. Świetny pomysł
Likdwidacja religii w szkołach. Świetny pomysł
Grzegorz Napieralski, przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej zaproponował likwidację nauczania religii w szkołach. Wtóruje mu kandydat na prezydenta Szczecina z ramienia SLD, Jędrzej Wijas. Deklarująca liberalizm Platforma Obywatelska nie zabrała w tej sprawie głosu, choć można się spodziewać, że pomysł wywoła w rządzącej partii zdecydowany sprzeciw. Szczególnie po zwiększeniu wpływów w klubie przez frakcję Gowina i przejęcia fotela szefa klubu przez wywodzącego się z UPR i SKL, Tomasza Tomczykiewicza - deklarującego konserwatyzm obyczajowy.
Nad pomysłem warto się pochylić. Nauczanie religii w większości szkół to fikcja. Państwo nie ma żadnej kontroli nad treściami, jakie są przekazywane przez katechetów, ci ostatni nie muszą też robić uprawnień pedagogicznych, obligatoryjnych dla wszystkich nauczycieli.
Obecność religii w szkołach łamie w sposób jawny rozdział kościoła od państwa. Praktyka wykracza daleko poza to co napisano w umowie konkordatowej - zamiast udostępnienia pomieszczeń, religia traktowana jest jako normalna lekcja. Spuścizną po rządach PIS-LPR i Samoobrony jest wliczanie przedmiotu do średniej - jawnie dyskryminujące uczniów nie uczęszczających na katechezy.
Obecność religii w szkołach dyskryminuje niewierzących. Szkoły w znikomym procencie zapewniają dostęp do nauczania etyki. Większości uczniów pozostaje siedzenie w świetlicy. Również podczas niby-nieobowiązkowych rekolekcji, trwających 3 dni i odbywających się w godzinach zajęć szkolnych. Cierpi na tym wykonanie programu, szczególnie w starszych klasach liceów i techników rzutuje to na przygotowania do matury.
Obecność religii w szkołach stanowi również przywilej finansowy dla Kościoła. Za te pieniądze można sfinansować dodatkowe 2 lekcje języków obcych lub stworzyć nowe przedmioty oferujące praktyczną wiedzę (np. do wyboru grafika komputerowa, edukacja ekonomiczna, psychologia).
Dobrze, że jedna z 4 sejmowych partii podejmuje temat, który do tej pory był poruszany jedynie przez niszowe środowiska takie jak Racjonalista.pl.
Czas skończyć ze spłacaniem długu za wsparcie przez kościół opozycji demokratycznej w latach 80-tych.

