Rosati o wyborach do PE
OŚWIADCZENIE DARIUSZA ROSATIEGO w sprawie obecnej sytuacji przed wyborami do Parlamentu Europejskiego
1. W dniu 21 lutego 2009 roku kierownictwo Sojuszu Lewicy Demokratycznej ogłosiło, że nie popiera inicjatywy senatora Włodzimierza Cimoszewicza w sprawie utworzenia szerokiej, ponadpartyjnej, obywatelskiej listy do wyborów do Parlamentu Europejskiego.Do propozycji Włodzimierza Cimoszewicza odnosiliśmy się z życzliwym zainteresowaniem i nadzieją, ponieważ uważaliśmy, że w tych wyborach potrzebna jest silna proeuropejska alternatywa polityczna wobec dominujących na polskiej scenie politycznej dwu partii prawicowych. Dlatego przyjęliśmy decyzję Rady Krajowej SLD z rozczarowaniem. Odpowiedzialność za odrzucenie projektu wspólnej listy wyborczej spada w całości na kierownictwo Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
2.Jesteśmy głęboko przekonani, że Polsce potrzebna jest nowoczesna, racjonalna, europejska formacja atrakcyjna zarówno dla wyborców o poglądach centrowych, jak i tych, którym bliskie są idee nowoczesnej lewicy. Wyrazem tego przekonania było powołanie ruchu społecznego Porozumienie dla Przyszłości, którego głównym celem jest inspirowanie debaty publicznej oraz łączenie ugrupowań i ludzi podobnie myślących i gotowych do wspólnego działania. Jesteśmy otwarci i chcemy łączyć, nie dzielić. SLD, ogłaszając, że idzie do wyborów pod własnym szyldem, opowiedział się za podziałem.
3. Przewodniczący SLD Grzegorz Napieralski skierował do mnie „zaproszenie”, aby dołączyć do listy tworzonej przez SLD. Z oczywistych względów nie mogę go przyjąć. Nie po to angażowałem się przez wiele miesięcy w budowę nowego ruchu społecznego, aby teraz porzucić koleżanki i kolegów i dołączyć do innej partii. Gdybym to uczynił, zawiódłbym nadzieje i zaufanie wielu ludzi. Powiem otwarcie i dosadnie - propozycję przewodniczącego Napieralskiego uważam za niemoralną. My chcemy uzdrawiać polską politykę i utrwalać w niej najwyższe standardy. Nie może tu być miejsca na jakiekolwiek dwuznaczne zachowania.
4. W obliczu decyzji podjętej przez SLD zwróciłem się do wspierających Porozumienie ugrupowań SdPL, PD, Zieloni 2004 - o wystawienie wspólnej centrowo-lewicowej listy w wyborach do PE. Powinna to być lista ponadpartyjna, na której znajdą się przedstawiciele różnych środowisk politycznych i społecznych - od demokratycznego centrum po lewicę. Zwracamy się do innych ugrupowań, środowisk i ludzi popierających ideę współpracy lewicy i demokratycznego centrum o przyłączenie się do nas. Lista ta będzie otwarta także dla kolegów z SLD, którzy rozumieją sens naszej inicjatywy i zechcą ją wzmocnić.
5. Porozumienie dla Przyszłości chce umocnienia i pogłębienia integracji europejskiej w interesie Polski i Polaków. Chcemy lepiej wykorzystać szanse, jakie stwarza nam członkostwo w Unii Europejskiej. Dlatego Polsce potrzebna jest mocna reprezentacja w Parlamencie Europejskim. Mamy kompetentnych, uczciwych i odpowiedzialnych kandydatów. Zwracam się do sympatyków PdP i wszystkich Polaków, którzy chcą zmieniać Polskę na lepsze, z apelem o poparcie. Proszę o zaangażowanie w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego.
Warszawa, 25.02.2009
