Beniuszys protestuje przeciwko insynuacjom Fularza
W przykrością przeczytałem list otwarty Adama Fularza pod adresem Dominiki Wielowieyskiej i "Gazety Wyborczej" ("Cyngle z GW piszą o demokracji w Polsce"). Autor krytykuje w nim felieton pani redaktor, w którym główną tezą jest stwierdzenie, iż to nie brak dostępu do funduszy na działalność polityczną, a brak atrakcyjnej alternatywnej oferty politycznej jest powodem tego, iż w Polsce nie pojawiają się nowi aktorzy na scenie partyjnej. Co do materii zgadzam się z co prawda z Fularzem - wszystkie sondaże potwierdzają, że większość wyborców najpopularniejszej dziś PO głosuje na nią z braku poważnej alternatywy, zaś tej nie udaje się zbudować małym organizacjom i środowiskom, które są przez duże media po prostu ignorowane, niezależnie od tego, że ich pomysły programowe bywaję ciekawe, oryginalne, świeże. Nie mniej, insynuacje Fularza pod adresem redaktor Wielowieyskiej i całej "Gazety Wyborczej" są absurdalne i nie do przyjęcia. Skrajnie nie zgadzam się zwłaszcza z bezczelnym zdeniem treści:
"Jest Pani dla mnie politycznym „cynglem” (dziennikarzem piszącym na zlecenie kłamliwe teksty). Cynglem jakich wiele znajdziemy na łamach tej broniącej status-quo pseudodemokratycznej gazety powstałej z przydziału papieru przez poprzedni reżim."
Nie zgadzam się, aby moje artykuły były publikowane obok tego typu słów, na które autor nie ma cienia dowodu. Dlatego zawieszam publikowanie tekstów na portalu polskaliberalna.net do czasu negatywnego ustosunkowania się wydawcy portalu do wspomnienego listu Adama Fularza. Środowisko "Gazety Wyborczej" i jej autorów poważam w najwyższym stopniu, jako konsekwentych obrońców idei liberalnej przez całe 20 lat polskiej demokracji. Dziękuję im za wspaniałą pracę i otwarte łamy, także dla nie-liberałów.
Adam Fularz kompromituje się swymi bezpodstawnymi atakami na tą gazetę. Pisze na wstępie swojego listu:
"Rozumiem różnice ideologiczne, my jesteśmy liberałami, państwo chcą być centro-lewicowi".
Pisze to podający się za liberała autor, który jest jednak członkiem lewicowej wlasnie partii Zieloni 2004 i który startuje z list komitetu (uwaga!) CentroLewica w wyborach do Parlamentu Europejskiego w okręgu Szczecin-Gorzów (tak donosi przynajmniej PKW, chyba że w szeregach Zielonych 2004 jest dwóch Adamów Fularzy).
Moją decyję podjęłem z żalem, gdyż portal jest cenną inicjatywą, ale bez wahania.
Z poważaniem
Piotr Beniuszys
