Jesteś tutaj: Strona główna >> Kraj >> "Spieprzaj dziadu" nie znieważyło Lecha Kaczyńskiego

"Spieprzaj dziadu" nie znieważyło Lecha Kaczyńskiego

Lubelska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wypowiedzianych przez mężczyznę na spotkaniu w październiku 2008 roku słów "Spieprzaj dziadu", skierowanych w stronę prezydenta. Mężczyzna bronił się twierdząc, że słowa wypowiedział do innego uczestnika spotkania. Językoznawcy analizowali ciężar gatunkowy tego zwrotu. W końcu jeden z nich wydał opinię. Jest na razie nie jawna, a sama sprawa kończy się umorzeniem.

KOMENTARZ:

Niezależnie od stosunku do prezydenta Lecha Kaczyńskiego decyzja prokuratury cieszy, choć fakt, że zajmowała się sprawą od 2008 roku generując z pewnością wysokie koszta, niepokoi. Pamiętajmy, że politycy są na celowniku opinii publicznej i słowa niegdyś przez nich użyte, mogą obrócić się przeciwko nim samym (w 2002 roku Kaczyński w toku kampanii prezydenckiem skierował te słowa wobec nadgorliwego mieszkańca warszawskiej Pragii). Zresztą sam cytat z prezydenta był często używany później przez chociażby twórców popularnej w czasach rządów PIS strony spieprzajdziadu.com. Słowa zostały użyte też w kampanii kandydata PSL w wyborach parlamentarnych w 2007 i przez twórcę komunikatora Gadu-Gadu, Łukasza Foltyna, w rymowance: "Zamiast hasła spieprzaj dziadu, u nas twórca Gadu-Gadu". Urzędnikom Lecha Kaczyńskiego i prokuraturze życzę więcej dystansu i poczucia humoru. Leży to w interesie wszystkich podatników, ale także powagi urzędu Prezydenta RP.

Dodaj komentarz


Copyright © Polska Liberalna - liberalizm, polityka, kultura, historia, społeczeństwo, media - polskaliberalna.net 2012

Template by Joomla Themes & Tanie przeprowadzki Kraków.