Sondaż WP, duża próba - dziwna metodologia
Wirtualna Polska donosi o "sensacyjnych wynikach swojego sondażu". Według badania firmy Gemius dla WP, PO popiera 38 proc., PIS - 21 proc. SLD - 8 proc., a PSL znalazłoby się poza parlamentem. WP bada również popularność partii politycznych wśród internautów. Tu jest jeszcze zabawniej. Według sondażu PIS może liczyć na jedynie 14 proc. poparcia, a PO 35 proc. Sondaż nie uwzględnia nowych często pojawiających się w mediach partii politycznych jak Polska Plus, Prawica RP czy Stronnictwo Demokratyczne.
Zajmijmy się jednak metodologią dla ogółu wyborców w badaniach Gemius dla WP.pl. Mamy tu do czynienia z ponad 2 razy większą próbą niż w przypadku innych badań - sondaż obejmuje 2,5 tys. osób. WP tak pisze o swojej metodologii:
"Wyniki dla ogółu wyborców to prognozy budowane na podstawie badania internetowego z wykorzystaniem wyników badań realizowanych na reprezentatywnych próbach ogólnopolskich przez CBOS.
Próba w takim badaniu dobierana jest w sposób, który ma na celu zapewnienie maksymalnej możliwej zbieżności struktury społeczno – demograficznej badanych ze strukturą społeczno – demograficzną ogółu wyborców.
Na podstawie kolejnych pomiarów CAWI (Computer Assisted Web Interview) przeprowadzonych na tak dobranej próbie, ustalany jest trend, który służy następnie do budowania prognoz poparcia dla partii politycznych wśród ogółu wyborców. Trend jest na bieżąco aktualizowany w oparciu o najnowsze wyniki badań realizowanych na reprezentatywnych próbach ogólnopolskich przez CBOS. "
Czyli widać gołym okiem. Pracujemy na próbach nielosowych, dobieranych kwotowo. Na dodatek ostateczne wyniki dobierane są na podstawie połączenia wyników badania internetowego i danych CBOS oraz co czytamy dalej PBS/DGA.
Mam duże wątpliwości do trafności obranej metody. Na ile okazała się ona słuszna pokaże ten najważniejszy sondaż - wybory. (BK)
