Kropiwnicki żegna się z Łodzią
Wyniki referendum są jednoznaczne. Prezydent Łodzi, popierany przez PIS, Jerzy Kropiwnicki nie jest już prezydentem miasta. SLD może odtrąbić wielki sukces. Mimo iż referendum organizowane pół roku przed wyborami samorządowymi nie wydawało się dobrym pomysłem, to ponad 120 tys. Łodzian wybrało się aby powiedzieć nie polityce Kropiwnickiego.
PIS i obóz prezydenta zachęcali Łodzian do zostania w domu. Skutecznie - frekwecja w wyborach wyniosła nieco ponad 20 proc., ale była wystarczająca aby głosowanie uznać za ważne. W opinii Krzysztofa Leskiego, napisanej na blogu na portalu salon24 strategia Prawa i Sprawiedliwości nie była dobra. Leski pisze: "Zaczepiałem dziś w Sejmie PiSowców w sprawie Łodzi. Twardo twierdzili, że Jarosław Kaczyński słusznie apelował o bojkot referendum, bo była to jedyna szansa uratowania Jerzego Kropiwnickiego. Być może - ale efekt jest taki, jaki jest: prawie 96% głosów za odwołaniem prezydenta miasta. Ten wynik będzie wspominany. Okoliczności pójdą w zapomnienie."
Zdaniem Jakuba Dubli, przewodniczącego łódzkiej Partii Demokratycznej zwolennicy Kropiwnickiego sprzeciwiając się odwołaniu prezydenta wypowiedzieli się przeciwko mechanizmowi społeczeństwa obywatelskiego, jakim jest referendum: "To prezydent i sprzyjace mu ugrupowania wzywały do bojkotu referendum, tym samym sprzeciwiając sie mechanizmom spoleczenstwa obywatelskiego." - podkreśla.
Wczorajszy gość III Programu Polskiego Radia, Elżbieta Jakubiak, posłanka PIS, stwierdziła w audycji, że Kropiwnicki zostanie zapamiętany jako prezydent który chciał stawiać na wysoką kulturę i kinematografię. Jej zdaniem Łodzianie od takich priorytetów, woleliby gospodarza, który byłby w stanie ściągnąć do Łodzi duże zakłady pracy.
SLD już odtrąbiło sukces na swojej stronie internetowej. Główny nagłówek na witrynie partii to: "Sukces SLD - prezydent Kropiwnicki odwołany!".
Kropiwnickiemu zarzucano zbyt częste podróże - rzadko bywał w mieście. Ostatnio wpadką prezydenta było powiedzenie do strażnika miejskiego: "Gdzie masz ch... czapkę", co zarejestrowali dziennikarze.
Przeciwko Kropiwnieckiemu głosowało 97 proc. Łodzian.
