Dawno nie pisałem nic o Stronnictwie Demokratycznym. Miało to kilka przyczyn. Po pierwsze jako osoba aktywnie zaangażowana w ten projekt polityczny, siłą rzeczy, jestem (poniekąd słusznie) posądzany o stronniczość. Po drugie atmosfera medialna wokół partii w ostatnim czasie zabija wszelkie dyskusje programowo i przesłanie projekt polityczny. Projekt znacznie ciekawszy niż działalność biznesowa Pawła Piskorskiego na początku lat 90. czy dążenia kilku dawnych działaczy do przywrócenia tej partii statusu biura wynajmu nieruchomości.
Lubię start-upy
Wiele osób, głównie moich kolegów z którymi budowałem Forum Liberalne zdziwiła moja obecność w Stronnictwie Demokratycznym. Tymczasem dla mnie jest to naturalny odruch w momencie kiedy mamy zagrożony pluralizm polityczny. Monopol dwóch partii politycznych, które zastępują działania programowe fasadą, powoduje, że Polska może stracić następne lata na nic nie wnoszącej walce Kaczyńskiego i Tuska. Pojawił się projekt z zapleczem finansowym, politycznym i ogromnym kapitałem ludzkim, jeszcze nie do końca określony, natomiast taki, w którym znalazła się masa osób z ogromnym doświadczeniem politycznym i samorządowym. Projekt, który wprowadził dużo fermentu na scenę polityczną. Wreszcie projekt cały czas ideowo niedookreślony. Start-up, który niebawem czega przestawienie swojej wizji Polski. Wierzę, że warto spróbować to zrobić.
Jednostka wobec Pańśtwa
Nie mam żadnych wątpliwości, że w momencie gdy teza Herberta Spencera, że zadaniem liberałów, po upadku despotycznych monarchii jest obrona jednostki przed zakusami parlamentu, których celem jest rozszerzanie kontroli Państwa nad obywatelem, nic nie jest tak potrzebne jak partia liberalna. Formacja liberalna w nowoczesnym sensie. Tu należy wyjść poza krąg myślenia reprezentowany przez Pawła Piskorskiego i Andrzeja Olechowskiego i nie ograniczać się do postawienia na przedsiębiorców, inteligencję i klasę średnią. Postawa Stronnictwa wobec Platformy powinna być krytyczna, ale właśnie w sferze realnych działań. SD ma szansę być strażnikiem wolności i z tej możliwości nie należy rezygnować. Jest potrzebna partia która obroni jednostkę przed monopolami i polityką miłości, która chce poszerzać swoją władzę, za wszelką cenę. PO proponuje kontrolę internetu, zakazuje obywatelom hazardu (a właściwie przyznaje monopol na tą gałąź gospodarki kasynom), nie reformuje Państwa. Jednocześnie PO nie obniża podatków, ponieważ potrzebuje środków na tworzenie zbudowanych wspólnie z PIS-em rozbudowanych instytucji policyjnych i politycznych. CBA i IPN to tylko pojedyncze przykłady. Władza, która wychodzi z myślenia "there is no alternative", degeneruje się. Widać to po szalejącym nepotyzmie PO i PSL-u, bezwstydnym i deklaratywnym wręcz. Zdaniem koalicji takie rzeczy po prostu uchodzą i są akceptowalne.
Autentyczna równość
SD powinno zaprezentować ofertę opartą na autentycznej równości. Sprowadza się to do braku przywilejów np. emerytalnych. Czyli reforma emerytur powinna być pełna, a nie cząstkowa. Może i w sondażu ponad 50 proc. badanych, powie, że przywileje emerytalne im nie przeszkadzają, jednak można z wysokim prawdopodobieństwem przypuścić, że źródłem tego, jest brak świadomości, że chodzi o ich pieniądze. SD powinno poprzeć likwidację KRUS-u (lub przynajmniej znaczące ograniczenie jego funkcjonowania) - państwo nie powinno robić prezentów latyfundystom w gatunku Pawlaka czy Balazsa tylko dlatego, że zawsze są w orbicie władzy. Należy dążyć do zwiększenia szans edukacyjnych dzieci z obszarów zapóźnionych gospodarczo - to jedyna metoda, aby zlikwidować dziedziczenie biedy. Wreszcie należy przywrócić autentyczną świeckość Pańśtwa - politycy nie mogą być lobbystami na rzecz żadnej wielkiej instytucji np. Kościoła Katolickiego. Wypowiedzi typu "każda złotówka z budżetu wydana na Kościół to najlepiej spożytkowany pieniądz", jak mawiał marszałek Niesiołowski, cementuje podział na my i oni, i nie służy samemu Kościołowi. To zamach na świeckość pańśtwa a także prosta droga do rozprzestrzenia się antyklerykalizmu. Cieszą zapowiedzi Olechowskiego o instytucji "przybrania osoby bliskiej" - nowy status prawny związków partnerskich jest możliwym do realizacji kompromisem między status quo a małżeństwami gejowskimi. Legalizacja miękkich narkotyków to postulat, który również warto umieścić na sztandarach. Problemem jest obecnie niewspółmierność kar do czynów, a jednocześnie alibi dla nieróbstwa policji, która ściga płotki, zamiast walczyć z realnymi problemami.
Bezpieczeństwo - zadanie dla samorządów
W chwili gdy mamy niemal pewność, że nie istnieje zagrożenie wojną w Europie, problemy bezpieczeństwa nabierają bardziej lokalnego charakteru. Zapewnienie przez Państwo (z podatków nas wszystkich) bezpiecznych warunków jazdy, poprzez budowanie dobrej infrastruktury drogowej staje się podstawowym oczekiwaniem obywateli. Efektywne wykorzystanie pieniędzy ze składek zdrowotnych można zapewnić poprzez zmniejszenie kosztów administracyjnych w zakładach zdrowia (rejestracja pacjentów przez internet jest jedną z możliwości obcięcia kosztów). W wyborach samorządowych, szczególnie w małych ośrodkach, lokalni politycy powinni wypowiedzieć wojnę drobnej przestępczości i przecinać lokalne układy. Niedopuszczalna jest powtórka ze sprawy Olewnika, kiedy elita SLD współpracowała z przestępcami.
Więcej zadań dla stowarzyszeń i fundacji
Tam gdzie Państwo nie jest w stanie sobie poradzić, warto korzystać z wyspecjalizowanych organizacji. Delegacja części działań do stowarzyszeń i fundacji wydaje się dobrym pomysłem. Ważne jednak, aby te organizacje nie były bezpośrednim zapleczem partii politycznych. Nie chodzi tu o tanie kolonie dla Młodzieży Wszechpolskiej czy Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, lecz racZej wykorzystanie ogromnych doświadczeń Centrum Praw Kobiet w walce z przemocą domową czy Panoptykonu w ochronie danych osobowych. Tam, gdzie Państwo może ograniczać koszty i zwiększać jakość powinno to robić. Dobrym obyczajem efektywności funkcjonowania samorządów powinny być wybiórcze i losowe kontrole efektywności działania przez zewnętrzne firmy audytorskie. Czasem Najwyższa Izba Kontroli działa zbyt opieszale, sama instytucja jest też częścią określonego systemu politycznego.
SD może przedstawić projekt nowoczesnego Państwa pod hasłem rozszerzania zakresu wolności jednostek i efektywnego realizowania idei "Państwa jako nocnego stróża". Najbliższe miesiące pokażą czy nowa partia na scenie politycznej jest zdolna do zbudowania takiej oferty, która spełni oczekiwania liberalnego wyborcy, zawiedzionego Platformą Obywatelską.