Piskorski: Nieprzypadkowy zarzut w roku wyborczym
W polityce bardzo niewiele rzeczy dzieje się przypadkiem. W roku wyborczym, o przypadku nie może być już mowy. Dlatego nie mam wątpliwości, że zarzut, jaki postawiła mi dzisiaj warszawska prokuratura ma na celu jedynie oczernienie mnie w oczach opinii publicznej oraz uderzenie w Andrzeja Olechowskiego, którego kandydaturę na Prezydenta aktywnie popieram wraz ze Stronnictwem Demokratycznym.
Zarzut posługiwania się przeze mnie sfałszowanym dokumentem, jaki dzisiaj usłyszałem, jest całkowicie absurdalny i niedorzeczny. Nie mam wątpliwości, że zostanie obalony i nie utrzyma się w toku dalszego postępowania. Niestety w warunkach funkcjonowania polskiego wymiaru sprawiedliwości sprawy takie potrafią toczyć się latami, rzucając cień podejrzeń na niesłusznie pomówionych.
To, co dzieje się w mojej sprawie jeszcze bardziej upewnia mnie w przekonaniu, że instrumentalne traktowanie organów ścigania i instytucji państwa od kilku lat stało się metodą stosowaną zarówno przez rządy PiSu, jak i Platformy. Dlatego z jeszcze większą determinacją będę budować siłę Stronnictwa Demokratycznego i aktywnie zabiegać o sukces Andrzeja Olechowskiego w zbliżających się wyborach prezydenckich tak, aby Polacy nie byli skazani na pozorny wybór między Platformą i PiSem, między Tuskiem, a Kaczyńskim.

