
Premier Donald Tusk reagując na doniesienia mediów, że zamierza pozbawić Grzegorza Schetynę funkcji sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej powiedział w TVN24, że gdyby chciał, już dawno by to zrobił. Nie zrobi ponieważ Schetyna dysponuje dużym zapleczem w samej partii. Sama wypowiedź Tuska wskazuje na fakt, że z Platformy z 2001 roku, organizującej wewnętrzne prawybory, rozdyskutowanej, wieloskrzydłowej już prawie nic nie zostało.
Obecnie PO jest partią wodzowską. Tusk powiedział, to o czym wszyscy doskonale wiedzą. "Ja jestem Platformą" - w tych trzech słowach dałoby się streścić sens jego wypowiedzi. Platforma przestała być partią polityczną, stała się połączeniem korporacji i związku zawodowego. Polakom to najwyraźniej odpowiada. W końcu widzą polityków, którzy się nie kłócą, tylko do bólu skutecznie realizuję własne interesy.
Istnieje potrzeba powrotu do prawdziwej polityki, sporów programowych, dyskusji. Staje się jasne, że nie da się tego uczynić poprzez istniejące partie, które są ekspozyturami poglądów swoich liderów. Narzędziem do tego mogą być tylko nowe formacje, które będą w stanie dokonać programowego przełomu.
Zbliżają się wybory w Stronnictwie Demokratycznym. Partię czeka również debata programowa. Jej wynik pokaże, czy będziemy mieli do czynienia z formacją wyrazistą czy plastikową. Trzeba ustalić kilka priorytetów i się ich trzymać: przedstawić projekt reformy instytucji takich jak ZUS, wytyczyć nową wizję stosunków Państwa z Kościołem, opowiedzieć się jasno za deregulacją internetu. Pazernemu i skupionemu na sobie rządowi trzeba przedstawić alternatywę: otwartą partię polityczną, będącą odbiciem społeczeństwa obywatelskiego. Do tworzenia tego trzeba zaprosić organizacje społeczne nowego typu, wyspecjalizowane w danych dziedzinach i wzmocnić ich głos poparciem politycznym.
Wtedy jest szansa na zmierzch systemu korporacji i powrót do prawdziwej polityki, skupionej nie tylko wokół charyzmatycznych przywódców, ale również pomysłu na Polskę. Tego sobie i Państwu życzę.
Podobne artykuły:
Nowsze wiadomości:
Dodaj komentarz