Wasalicja Partii Demokratycznej - demokraci.pl, kierowanej przez Brygidę Kuźniak, krakowską kynolożkę z prawniczkę przechodzi w kolejną fazę. Demokraci.pl - najpierw hunwejbini na usługach SLD, obecnie na usługach Platformy. Wszystko pod prymitywnym i mało nośnym hasłem "obrony przed powrotem IV RP". 

Ostatnie ruchy Partii Demokratycznej - począwszy od poparcia Bronisława Komorowskiego, po kuriozalny apel skierowany do Andrzeja Olechowskiego o rezygnację, pokazują wyraźnie, że nowym celem PD stała się likwidacja politycznego centrum o odcieniu liberalnym.

PD jest już spadkobierczynią Unii Wolności tylko w sensie prawnym. Odpłynięcie najważniejszych polityków tej partii pięknie kontrastuje z samozadowoleniem Brygidy Kuźniak. 

Polityczka, która jeszcze niedawno mówiła o podziale na reformatorów i konserwatystów zdradza swoje intencje. Sprowadzają się one do maksymalnego zmniejszenia liczebności demokratów, ograniczenia decydentów o rozdziale dotacji z budżetu do kilku (maksymalnie kilkunastu) osób i kilka jedynek do Sejmiku Wojewódzkiego.

Czy Komorowskiemu to poparcie jest do czegoś potrzebne? Chyba nie. Świadczy o tym fakt, że ani na ogłoszeniu poparcia przez PD jak i apelu do Olechowskiego, marszałek Sejmu się nie pojawił.

Partia Demokratyczna stała się kuriozalną kanapą: bez struktur, bez idei, bez pomysłu na Polskę. Dołączyła tym samym do chóru bezkrytycznych wobec obecnej koalicji rządowej klakierów.