Planktonobójstwo, czyli "Andrzeju, musisz"
Dobiegła mnie dziś rano wieść niesłychana - Partia Demokratyczna - apeluje do Andrzeja Olechowskiego, żeby ten zrezygnował z wyborów na rzecz Bronisława Komorowskiego. W ten sposób Demokraci.pldziałając na rzecz wiadomych sił, chcą popełnić planktonobójstwo - czyli zniszczyć podmiot należący do wielkiej rodziny planktonu. Nie połączyć się z nim, nie wchłonąć, ale zniszczyć. Zgroza. Na szczęście Andrzej Olechowski nie posłuchał i nie może posłuchać. Dlaczego pytacie? Z kilku powodów. To pokrótce tyle. Podane punkty mogą się odnosić, ze swoistymi modyfikacjami, również do innych kandydatów. ------------------------------------------------------------------------------------------------------- A teraz garść info kampanijnych. Janusz Korwin-Mikke, którego zwolennicy mnie ostatnio powyzywali za śmianie się z hasła ich lidera, złapali wiatr w żagle. JKM uzyskał w sondażu 3 proc. i 5 miejsce. Gratulujemy. Chyba dawno nie doszedł do magicznej Trójki. Wyborcza.pl Dziś natomiast wymyślił hasło wyborcze: "Wolność i Praworządność". Nie wydaje się wam znajome? Generalnie dobre zagranie PR-owe - rozsławi nazwę swojej partii, bo większość jego wyborców pewnie nadal myśli, że jest w UPR. Mnie jednak ono irytuje, bo ile można grać tym samym kawałkiem. To prawie jak oglądać ciągle filmy Stevena Seagala. Zaskoczył mnie natomiast Kornel Morawiecki. W wywiadzie dla Superaka powiedział, że jest za związkami homoseksualnymi i za opodatkowaniem Kościoła. Bliżej mu w tych kwestiach do SLD, niż PiS... Coraz bardziej mnie intryguje ten kandydat.


