Od prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz dostałem ciekawą propozycję. Otóż przesłała mi zaproszenie zatytułowane „Podglądamy Warszawskie Fontanny …”. Jako że fontanny to jest ten element architektury miejskiej, który świadczy o duszy i klimacie każdego miasta, to wielce ucieszyłem się. Będę podglądać stołeczne fontanny z panią prezydent i jeszcze bardziej pokocham moje miasto – pomyślałem.
Jednak otrzeźwienie przyszło wraz z otwarciem zaproszenia. Tam już tak pięknie nie było. Dalej mnie zapraszano, ale już nie na podglądanie fontann, lecz na „Dzień otwarty multimedialnego parku fontann”, na który mają składać się: animacje filmowe z budowy fontann, zaglądanie do wnętrza parku maszynowego (sic!), quiz z nagrodami oraz atrakcje dla dzieci.
A pod tym wszystkim wyjaśnienie: „Wielkie Otwarcie Multimedialnego Parku Fontann Wiosną 2010! Zapraszamy!”
Szanowna Pani Prezydent!
Poczekam do wiosny 2011. Wówczas obejrzę sobie to coś, na co już dziś Pani rzekomo mnie – a pewnie i wielu innych – zaprosiła. A w multimedialnym widowisku przedwyborczym za pieniądze miasta brać udziału nie będę.
Wirtualne fontanny przedwyborcze Hanny Gronkiewicz-Waltz
