Rada Warszawy dla Platformy
Wybory do Rady Warszawy
AKTUALIZACJA: PO zdobyła 33 mandaty i będzie mogła rządzić samodzielnie. PIS przypadło 17 mandatów, a SLD - 10 (w tym 1 dla Krystiana Legierskiego z Zielonych).
Platforma Obywatelska zdobyła 44,07 proc. poparcia. Cztery lata temu uzyskała lepszy wynik niż kandydatka na prezydenta, tym razem Hanna Gronkiewicz-Waltz zdeklasowała swoją partię. Wśród radnych Warszawy na pewno zobaczymy Magdę Czerwosz, działaczkę społeczną i artystkę z Saskiej - Kępy, aktorkę Annę Nehrebecką i dotychczasową przewodniczącą rady Ewę Malinowską-Grupińską. W nowej Radzie Warszawy zabraknie Marcina Kierwińskiego - kandydował z sukcesem do Sejmiku Wojewódzkiego.
Prawo i Sprawiedliwość po podliczeniu ponad połowy głosów zdobyło 25,5 proc. głosów. To wynik zbliżony do tego, jaki uzyskał kandydat partii na prezydenta Warszawy, Czesław Bielecki. Z ramienia PIS w nowej radzie zabraknie Marka Makucha, lidera klubu który celnie punktował niedocięgnięcia ekipy Hanny Gronkiewicz-Waltz. Pewna mandatu może być Olga Johann, a także inne PIS-owskie jedynki: Andrzej Kropiwnicki, Adam Kwiatkowski, Jacek Cieślikowski, Michał Serzycki, Michał Dworczyk, Maciej Maciejowski, Tomasz Zdzikot i Maciej Wąsik. Duże szanse na mandat ma też Andrzej Melak.
Sojusz Lewicy Demokratycznej w tych wyborach startował razem z Zielonymi 2004 i Partią Kobiet. Ta strategia miała na pewno duże znaczenie wizerunkowe - SLD pokazało się jako partia otwarta na środowiska nowej lewicy, jednak nowi koalicjanci pozwolili lewicy na słabszy wynik niż poprzednio. Lewica i Demokraci (SLD, SDPL, PD, UP) cztery lata temu zdobyła ponad 18 proc. głosów, SLD ma po podliczeniu ponad połowy głosów ok. 16 proc.
W Radzie Warszawy pewny mandat ma Krystian Legierski, jeden z liderów Zielonych 2004, właściciel klubu M25, a wcześniej Le Madame, prawnik, działacz LGBT. Świetny wynik osiągnęła wdowa po Jerzym Szmajdzińskim, Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska. W nowej Radzie Warszawy zobaczymy też najprawdopodobniej Marcina Rzońcę, wiceburmistrza Śródmieścia i Andrzeja Golimonta, radnego słynącego z celnych interpelacji i barwnych wypowiedzi.
Tuż pod progiem znalazła się Warszawska Wspólnota Samorządowa. Komitet Katarzyny Munio zebrał 3,8 proc. głosów. Mimo ambitnej kampanii i zgromadzenia wokół siebie lokalnych liderów samorządowych, trochę zabrakło do przekroczenia progu. Mimo to w wielu dzielnicach przekroczono magiczne 5 procent. Wszystko wskazuje na to, że w następnej Radzie miasta zabraknie m.in. Katarzyny Munio i Bartosza Dominiaka, wiceszefa SDPL. Tym razem nie udało się odpartyjnić samorządu, choć WWS potwierdziła, że w Warszawie jest czwartą siłą.
