Radość Tuska z powrotu posłów PIS
Premier Donald Tusk wyraził zadowolenie z powrotu posłów Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermannna z PIS do sejmowej komisji śledczej, badającej prace nad ustawą hazardową. Za powrotem posłów były PIS, SLD i PSL. Większość posłów Platformy Obywatelskiej była przeciwna powrotowi Wassermanna i wstrzymała się w sprawie Beaty Kempy.
Donald Tusk wyraził radość z powrotu posłów PIS. Dodał, że nie wyobraża sobie być przesłuchiwanym bez jego udziału.
Stało się to jednak zcecydowanie za późno. Media, w tym wypadku nadzwyczaj zgodne, są krytyczne do działań posłów Platformy Obywatelskiej, których konsekwencją było wykluczenie posłów PIS. PO dała się poznać jako obrońca wąskich interesów i partia, która boi się prac komisji, ponieważ w ich efekcie może dużo stracić.
Nieomal nie doszło do kompletnej kompromitacji komisji hazardowej. Stałoby się tak, gdyby posłowie PIS nie mogąc uczestniczyć w jej pracach, przenieśli śledztwo do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Jest jeszcze nadzieja, że komisja wyjaśni niejasne powiązania polityki i biznesu przy przygotowaniu komisji hazardowej. Nie mam nic przeciwko, aby objęła śledztwem okresy od rządów SLD. Jednak w pierwszej kolejności powinno się wyjaśnić sprawy najświeższe - Schetyny, Sobiesiaka i Chlebowskiego, naciski biznesmenów, zbadać formy lobbingu, jakie miały miejsce.
Jeżeli Platforma podtrzymuje deklaracje chęci utrzymania wysokich standardów, powinna wymienić swoich przedstawicieli w komisji. Mirosłąw Sekuła zupełnie nie sprawdził się jako jej przewodniczący.
