Jesteś tutaj: Strona główna >> Świat >> Sytuacja na Białorusi >> Byłem zwolennikiem „miękkiej linii” wobec Łukaszenki

Byłem zwolennikiem „miękkiej linii” wobec Łukaszenki

Podczas pracy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych popierałem nową politykę wobec Białorusi, jaką wdrażał Radosław Sikorski. Strategicznym interesem Polski – i to najbardziej strategicznym ze strategicznych – jest bowiem wyciągnięcie Białorusi ze strefy wpływów Moskwy, przyciągnięcie jej do Europy i w końcu przyjęcie do Unii Europejskiej. W perspektywie około 20 lat jest to jak najbardziej realne.

Gospodarka i społeczeństwo białoruskie jest lepiej przygotowane do tej drogi, niż nam się wydaje. Przy dobrym zbiegu wielu okoliczności państwo to mogłoby zostać przyjęte do Unii razem z Ukrainą. Zmieniłoby to nasze położenie geostrategiczne zasadniczo. Oczywiście, Białoruś będzie musiała spełnić wszystkie, co do joty, warunki członkostwa. A system demokratyczny jest pierwszym z nich. Procesy demokratyczne u naszego wschodniego sąsiada mogą jednak nastąpić zdumiewająco szybko. Mogą być wywołane oddolnie, bądź odgórnie. Dlatego uważałem (i nadal uważam), że trzeba rozmawiać z Łukaszenką. Trzeba pokazywać mu korzyści płynące z przybliżenia i ostatecznie członkostwa w UE. I uświadamiać, że naruszanie standardów demokracji oddala Białoruś od tych korzyści. Było wiadomo, że droga ku realizacji tego scenariusza będzie kręta i wyboista. Po zaskakującym dopuszczeniu do udziału w wyborach opozycyjnych kandydatów, pewnych przejawach wolności mediów, mamy teraz ograniczenie prawa do zgromadzeń i więźniów politycznych. Wierzę, że to tylko jeden – choć bolesny - ze wspomnianych zakrętów/wybojów. I że warto dalej z Mińskiem rozmawiać, Białoruś przyciągać.

Dodaj komentarz


Copyright © Polska Liberalna - liberalizm, polityka, kultura, historia, społeczeństwo, media - polskaliberalna.net 2012

Template by Joomla Themes & Tanie przeprowadzki Kraków.