Jesteś tutaj: Strona główna >> Świat >> Sytuacja na Białorusi >> Żadnych marzeń, panowie, żadnych marzeń

Żadnych marzeń, panowie, żadnych marzeń

Jaki jest koń, każdy widzi. Nawet jeśli się o tym zapomni i da przez chwilę ponieść marzeniom o rozpoczęciu procesu zmian, o integracji tłamszonej od tak wielu lat przez dyktaturę Białorusi z Europą.

Żadnych marzeń, panowie, żadnych marzeń

 

Jaki jest koń, każdy widzi. Nawet jeśli się o tym zapomni i da przez chwilę ponieść marzeniom o rozpoczęciu procesu zmian, o integracji tłamszonej od tak wielu lat przez dyktaturę Białorusi z Europą. Liderzy polskiej i niemieckiej dyplomacji dali się tym marzeniom zainspirować i trudno ich w sumie winić. Każdy chce od czasu do czasu pozwolić sobie na odrobinę optymizmu i podziałać w oparciu o niego. Niestety, koń prędzej czy później przypomni, czym jest i marzenia rozwieje. Nadzieje na opracowanie jakiegoś modus vivendi z udziałem białoruskiego satrapy ostatecznie pogrzebały niedzielne i wczorajsze wydarzenia w Mińsku.

 

Pojawiają się różne propozycje dalszych działań. Słychać komentarze sugerujące zainspirowanie zamachu stanu przy współpracy z tamtejszymi wojskowymi, ale trudno uwierzyć, że tego rodzaju ludzie będą chcieli na dłuższą metę zbudować na Białorusi lepsze państwo. Ten kierunek działania mógłby okazać się, po kilku latach wydatkowania znaczących środków finansowych z kasy UE, przysłowiowym wpadnięciem z deszczu pod rynnę. Inne umiarkowane głosy sugerują wprowadzenie przemyślanych sankcji, wsparcie merytoryczne dla opozycji, ułatwienie podróży, programy wymiany młodzieży i działania medialne w logice Radia Wolna Europa. Na pewno słuszne postulaty, ale realizowane od wielu lat nie przyniosły jak dotąd nawet śladu rezultatu. Nadal duża, zbyt duża część białoruskiego społeczeństwa najzwyczajniej, szczerze popiera swojego dyktatora.

 

Łukaszenkę obalić mogą tylko sami Białorusini. Drogę muszą przejść podobną jak Polska 30-40 lat temu. Stopniowa zmiana świadomości, także tzw. nizin społecznych. Jedyna pomoc z zewnątrz, jaka może odnieść realny skutek, to wsparcie procesu w fazie, gdy osiągnie on już w samym kraju odpowiedni poziom zaawansowania i reżim stwierdzi, że grunt mu może zacząć palić się pod nogami. Wtedy kilku najwyższym decydentom Unia może ewentualnie zapewnić perspektywę ucieczki od odpowiedzialności na nowej św. Helenie i w ten sposób przekonać do uwolnienia obywateli spod ich opresji. Póki jednak opozycja białoruska będzie obejmować tylko najbardziej intelektualnie rozwiniętą część narodu, podobnie jak słynne „postępowe kręgi studenckie Teheranu” w Iranie, realna zmiana nie nastąpi.

Dodaj komentarz


Copyright © Polska Liberalna - liberalizm, polityka, kultura, historia, społeczeństwo, media - polskaliberalna.net 2012

Template by Joomla Themes & Tanie przeprowadzki Kraków.